Jeśli ktoś śledzi mnie za pomocą twittera, wie że ostatnie dwa dni spędziłem na konferencji Agile Central Europe 2010. Konferencja właśnie dobiegła końca (w chwili, gdy piszę te słowa). Zostawiła po sobie dwa uczucia: zadowolenia oraz niedosytu. Zadowolenia, ponieważ była to jedna z najlepszych konferencji, w jakich miałem przyjemność uczestniczyć. Niedosytu, ponieważ dwa dni to bardzo mało. Chciałoby się jeszcze kolejne dwa, aby móc lepiej poznać wszystkich wspaniałych ludzi, którzy przybyli do Krakowa, aby przekazywać i chłonąć wiedzę i doświadczenie. Ale dość tej ściemy — przejdźmy do konkretów, czyli co się na konferencji działo. Z racji dużej ilości materiału postanowiłem w dzisiejszej notce opisać tylko pierwszy dzień.

Rachel Davies – Retrospectives

Pierwsza prezentacja dotyczyła… retrospektyw, czyli wyciągania wniosków z popełnionych błędów oraz odniesionych sukcesów. Tak, Panie i Panowie, sprint retrospective to nie czas dzielenie się nowymi niesamowitymi pomysłami, tylko na rzetelną analizę przeszłości oraz wyciąganie wniosków na przyszłość. Te dwie części — dotycząca przeszłości oraz przyszłości — powinny być odpowiednio zbalansowane. Scrum pozbawiony retrospektyw to, według Rachel, dzień świstaka.

Rachel zwróciła uwagę na bardzo ważną kwestię dotyczącą retrospektyw: skuteczność wprowadzania uzgodnionych poprawek w życie. Często zdarza się tak, że uczestnicy spotkania dojdą do bardzo dobrych wniosków, zaczną je nawet wprowadzać w życie, jednak ostatecznie żaden z pomysłów nie zostaje doprowadzony do końca. Sposobem na poradzenie sobie z tym problemem może być zdefiniowanie meta-procesu (wymyślony przeze mnie buzzword) — procesu (Scrum, Kanban?) zarządzającego wprowadzaniem innowacji do głównego procesu budowy oprogramowania. Ciekawą ideą jest także mierzenie velocity w takim meta-procesie dla określenia skuteczności innowacji.

Maria Diaconu & Alexandru Bolboacă - Software as a craft

Dwójka prelegentów z Rumunii postanowiła zaprezentować ideę ruchu software craftsmanship. Bardzo spodobała mi się definicja profesjonalizmu, którą zaproponowali Maria i Alex. Otóż według nich profesjonalizm to umiejętność tworzenia dobrego i czystego kodu co najmniej tak szybko, jak złego i brudnego. Oprócz ogólnie znanych idei prelegenci przedstawili także jedną, o której ja do tej pory nie słyszałem: Code Retreat. W dużym skrócie, jest to praktyka polegająca na tym, że grupa programistów spotyka się w jakimś zacisznym miejscu i rozwiązuje kilka przygotowanych problemów. Każdy problem jest rozwiązywany wielokrotnie na wiele różnych sposobów. Po każdej próbie wytworzony kod jest omawiany, a następnie kasowany. Kolejne próby mogą mieć nakładane pewne sztuczne ograniczenia, np. nie wolno stosować pętli/instrukcji warunkowych.

Pomysł Code Retreat spodobał się Adamowi i mnie i postanowiliśmy spróbować zorganizować w Krakowie eksperymentalną sesję Code Retreat, prawdopodobnie w maju. Jeśli ktoś z Was jest chętny, aby w tym uczestniczyć, proszę zostawić swoje namiary.

Thomas Sundberg - Clean Code

Na tę sesję bardzo czekałem i bardzo się zawiodłem. Być może gdybym przeczytał abstrakt, wybrał bym konkurencyjną sesję Moniki Konieczny (która podobno była świetna). Jestem głęboko przekonany, że Thomas Sundberg ma odpowiednią wiedzę i kwalifikację, jednak nie umiał tego przekazać słuchaczom.

Sesja polegała na przeglądaniu kolejnych przykładów z książki Clean Code Boba Martina. Niestety czytałem ją dosyć niedawno i wszystkie te przykłady miałem jeszcze w pamięci. Dla mnie było to zmarnowane 60 minut. Na szczęście była to jedyna taka wpadka na całej konferencji.

Paweł Lipiński & Paweł Brodziński – Agile — a mindset or a toolbox?

Była to pierwsza sesja open space, na jakiej byłem podczas ACE. Obaj organizatorzy mają ogromną wiedzę na temat prowadzenia projektów i ogólnie tworzenia oprogramowania. Przysłuchiwanie się ich dyskusji (i czasem dorzucanie swoich “trzech groszy”) było wielką przyjemnością. Ostatecznie dyskusja odeszła nieco od oryginalnego tematu i przerodziła się w sesję Q & A dotyczącą prowadzanie projektów. Nie udało się dojść do porozumienia, czym jest ten cały agile, ale właściwie nie oczekiwałem tego. Z opiniami organizatorów można zapoznać się na ich blogach: tu, tu oraz tu.

Dla mnie najważniejszym take-away było stwierdzenie Pawła Lipińskiego, że tłumaczenia agile jako zwinny zatraca część znaczenia oryginału. Agile powinno być tłumaczone raczej jako skuteczny, efektywny. Takie tłumaczenie wiele zmienia w rozumieniu tego ruchu i jego celów.

Simon Roberts – Making Scrum Stick: Sustainable Scrum Transitions

Simon przedstawiał swoje doświadczenia w przeobrażaniu organizacji o tradycyjnym podejściu do tworzenia oprogramowania w organizacje agileowe. Z prezentacji Simona zapamiętałem dwie ważne kwestie.

Transformacja scrumowa jest najbardziej efektywna, jeśli przeprowadzana jest jednocześnie od góry i od dołu. Zarówno podejścia top-down, jak i bottom-up realizowane osobno mają mniejsze szanse powodzenia niż skoordynowane działania kierownictwa i szeregowych pracowników.

Scrum musi zostać wbudowany w DNA organizacji (bardzo ciekawa analogia), aby w momencie napotkania problemów organizacja nie powróciła do starych praktyk. Chodzi o to, aby wszystkie procesy organizacji zostały oparte o idee związane ze scrumem i ruchem agile — dopiero to gwarantuje, że przeobrażenie będzie trwałe, nie powierzchowne.

VN:F [1.9.13_1145]
Rating: 5.0/5 (4 votes cast)
ACE, najlepsza konferencja na jakiej byłem (ostatnio), 5.0 out of 5 based on 4 ratings